W ostatnią sobotę stycznia Biblioteka zamieniła się w tętniące życiem laboratorium. To właśnie wtedy odbyła się „Noc Naukowców: Misja Eksperyment” – wydarzenie, podczas którego zamiast wieczornej ciszy pojawiły się śmiech, zaskoczenie i intensywna praca młodych umysłów.
Młodzi laboranci rozpoczęli swoją przygodę od Naukowego Quizu. Pytania nie zawsze były całkiem poważne, ale każde z nich miało naukowe zabarwienie i potrafiło zaskoczyć nawet najbardziej dociekliwych uczestników. Quiz potraktowaliśmy jako rozgrzewkę przed kolejnymi wyzwaniami.
Następnie przyszedł czas na pokaz eksperymentów, podczas którego panie bibliotekarki – na ten wieczór ubrane w białe kitle – krok po kroku wyjaśniały, jak działa nauka w praktyce. Dzieci dowiedziały się m.in., jak powstaje skaczące jajko, jak z pomocą balonu i kilku prostych składników przygotować „rozdymkę” oraz jak stworzyć tajemniczy atrament sympatyczny. Niczym w prawdziwym laboratorium, nie obyło się bez niespodzianek i nieprzewidzianych sytuacji, które wywoływały entuzjazm i gromkie oklaski.
Po krótkiej przerwie na posiłek eksperymentowanie przeniosło się w zupełnie inną dziedzinę – plastykę. Dzieci wspólnie stworzyły jedno ogromne, spontaniczne i bardzo kolorowe dzieło, które następnie zostało rozcięte na fragmenty i połączone na nowych zasadach. Efekt? Zaskakujące, niezwykle kreatywne prace, nieszablonowe pomysły na ich ponowne połączenie, a na koniec – zabawne i intrygujące tytuły.
Kolejnym punktem programu była gra terenowa „Zaginiona Formuła”. Uzbrojeni w czołówki młodzi badacze, podzieleni na czteroosobowe zespoły, przemierzali biblioteczne zakamarki w poszukiwaniu zadań, zagadek i łamigłówek. Odwiedzili m.in. Strefę Dźwięku, Strefę Główkowania, Strefę (Od)lotów Bibliotecznych oraz Strefę Zagadek Logicznych. Było głośno, dynamicznie, a głowy uczestników pracowały na najwyższych obrotach.
Jednym z ostatnich wyzwań były zmagania konstruktorskie. Z chrupek i makaronu powstawały fantazyjne konstrukcje: samochód, kot oraz liczne wieże o imponujących kształtach i rozmiarach. Niesamowite, choć nietrwałe. Największą atrakcją, jak łatwo się domyślić, było… podjadanie materiałów budowlanych.
Na zakończenie każdy uczestnik otrzymał pamiątkową kolbę-zakładkę z brokatowym wnętrzem – mały symbol wielkiej naukowej przygody.
To była noc pełna emocji, odkryć i dobrej energii! Noc, którą zapamiętamy na długo.







