Przejdź do treści Przejdź do panelu bocznego Przejdź do stopki

Pożegnanie Ludmiły Gut

Pożegnanie Ludmiły Gut, emerytowanej dyrektorki Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bochni wygłoszone przez Dorotę Rzepka, obecną dyrektor Biblioteki, na pogrzebie w kościele p.w. św. Andrzeja Boboli w Gawłowie 7 lipca 2026 r.

Czcigodny Księże Proboszczu, Szanowni Państwo, żegnamy dzisiaj Ludmiłę Gut, wieloletnią dyrektor Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bochni – tak bardzo oficjalnie brzmi ten początek pożegnania, a my chcielibyśmy powiedzieć, że żegnamy dzisiaj Panią Lusię lub po prostu Lusię, naszą Panią Dyrektor i naszą Koleżankę.

Pani Lusia wybrała zawód bibliotekarza i pracowała w bocheńskiej bibliotece przez 45 lat, czyli całe swoje życie zawodowe. Była z nią bardzo zżyta, utożsamiała się z nią tak, że gdy dziennikarze prosili ją by opowiedziała coś o sobie często mówiąc o sobie mówiła o bibliotece.

Lubiła swój zawód, lubiła książki, szczególnie „Anię z Zielonego Wzgórza”, bo jak główna bohaterka tej powieści, tak i Ona patrzyła na świat z optymizmem i uśmiechem, była osobą szczerą i posiadającą bujną wyobraźnię.

Rodzice wybrali dla Niej starosłowiańskie imię „Ludmiła”. To imię doskonale określało Jej charakter. Była „miła ludziom” gdyż kochała ludzi: zawsze wesoła i otwarta na nowe przyjaźnie, każdą nowo poznaną osobę traktowała jak wieloletniego znajomego. Swoim uśmiechem i bezpośredniością szybko zdobywała sympatię czytelników, szczególnie tych najmłodszych – dzieci. A śmiejąc się ze swojego niewysokiego wzrostu żartowała, że niewiele się od nich różni.

Nie bała się wyzwań, lubiła niestandardową pracę, kochała malarstwo, muzykę i artystów. Wiele radości dawały jej podróże – mogła zaspokajać swoją ciekawość świata i poznawać nowych ludzi.

Jej temperament powodował, że reagowała żywiołowo, szybko podejmowała decyzje, energicznie i szczerze wypowiadała swoje zdanie. Równie szybko zapominała urazy a pamiętała tylko o dobrych rzeczach.

W nasze pamięci pozostaną nie tylko Jej działania i osiągnięcia zawodowe, ale przede wszystkim Jej głos i śmiech rozlegający się po korytarzach biblioteki, radość życia oraz życzliwość, którą obdarzała czytelników i współpracowników.

Droga Pani Dyrektor, Pani Lusiu spoczywaj w pokoju.

FacebookFacebookInstagramInstagramYoutubeYoutubeTiktokTiktok
Przejdź do treści